Rak pęcherza moczowego: cichy zabójca – 10 oznak, na które należy zwrócić uwagę – Beste recepten
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT

Rak pęcherza moczowego: cichy zabójca – 10 oznak, na które należy zwrócić uwagę

Ilja spojrzał na Maszę ze zdziwieniem: „Skąd to masz?”

Iliusza stał na placu zabaw w przedszkolu i płakał. Oczywiście, że mógł płakać – wszyscy zostali zabrani, a matka po niego nie przyjechała! Nawet deszcz, który zaczął padać, nie przestraszył chłopca: nadal stał przy furtce i wpatrywał się w dal. Co, jeśli dostrzeże żółty płaszcz przeciwdeszczowy matki na końcu alejki?

 

 

„Iliuszo, chodźmy do grupy, bo zmokniemy do suchej nitki” – nauczycielka pogłaskała chłopca po głowie – „Mama pewnie zostaje dłużej w pracy”.

„Nie” – odparł uparcie dzieciak i chwycił się żelaznych prętów.

„Och” – Lilia Pietrowna teatralnie złapała się za głowę – „zapomniałam numeru telefonu służbowego twojej matki. Poszukamy go razem?”

„Dobrze” – zgodził się Iliusza i sam pobiegł do przedszkola.

W pracy powiedzieli, że matka Ilji rzuciła pracę tego ranka i dawno już odeszła. Lilia Pietrowna z niepokojem spojrzała na chłopca stojącego przy oknie i obserwującego przechodniów.

 

 

„Dzień dobry, Iwanie Fiodorowiczu? Twoja żona nie przyjechała do przedszkola, żeby odebrać Ilję. Proszę, odbierz go; będziemy czekać na ciebie w grupie”.

Godzinę później ojciec Iljuszy przybiegł, kompletnie przemoczony. Trzymał w rękach parasol, ale z jakiegoś powodu go nie użył. Oczy miał czerwone, a twarz mokrą. Nie było jasne, czy to od łez, czy od deszczu.

„Co się stało?” zapytała ze strachem Lilia Pietrowna.

„Mama nas porzuciła” – powiedział krótko ojciec Ilji i odwrócił się.

Nauczyciel westchnął i spojrzał na Iliuszę ze współczuciem.

Wkrótce okazało się, że matka Ilji uciekła za granicę z bogatym kochankiem i ukrywała swój romans przez cały rok. Ilja i Iwan Fiodorowicz zostali więc sami.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Als je wilt doorgaan, klik op de knop onder de advertentie ⤵️

Advertentie
ADVERTISEMENT

Laisser un commentaire