David Parker marzył o tym dniu od lat – o ostatniej rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko w jednej z najbardziej prestiżowych firm w Nowym Jorku.
Los jednak miał dla niego inne plany, zmuszając go do wyboru między ambicją a współczuciem na zatłoczonej ulicy Manhattanu.

Był jasny poniedziałkowy poranek, kiedy David wysiadł z metra, poprawiając krawat. W wieku dwudziestu czterech lat miał właśnie wziąć udział w najważniejszej rozmowie kwalifikacyjnej w swoim życiu – o pracę analityka w Hamilton & Co., czołowej firmie inwestycyjnej.
Miesiące przygotowań, nieprzespane noce i symulowane rozmowy kwalifikacyjne doprowadziły do tego momentu. Był wcześnie, pewnym krokiem krocząc Piątą Aleją, gdy przed nim wybuchł chaos.