Mój wierny pies, Loki, zawsze był moim opiekunem. Ale kiedy zaszłam w ciążę, jej opiekuńczość stała się silniejsza. Zaczęła warczeć na mojego męża za każdym razem, gdy sięgał po mój brzuch. Myślałam, że po prostu jest zazdrosna – dopóki nie poznałam prawdziwego powodu. – Beste recepten
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT

Mój wierny pies, Loki, zawsze był moim opiekunem. Ale kiedy zaszłam w ciążę, jej opiekuńczość stała się silniejsza. Zaczęła warczeć na mojego męża za każdym razem, gdy sięgał po mój brzuch. Myślałam, że po prostu jest zazdrosna – dopóki nie poznałam prawdziwego powodu.

Kiedy Loki po raz pierwszy warknęła na Daniela, był to niski, gardłowy dźwięk, który wydobył się z głębi jej piersi. Siedzieliśmy na kanapie, dłoń Daniela delikatnie spoczywała na moim brzuchu, wyczuwając kopniaki dziecka. Loki leżała rozciągnięta u moich stóp, z bursztynowymi oczami wpatrzonymi w niego. Kiedy jego dłoń się poruszyła, jej ciało napięło się, błysk zębów ukazał się, zanim zdążyłam ją powstrzymać.

„Loki, nie!” – warknęłam, ale ona się nie poddała. Daniel cofnął rękę, a na jego twarzy malowało się zaskoczenie i niepokój. „Ona po prostu jest opiekuńcza” – powiedziałam szybko, wymuszając śmiech. „Jest moim cieniem, odkąd zaszłam w ciążę”.

Skinął głową, ale widziałam, że nie uwierzył. Ja też nie, nie do końca. Loki zawsze uwielbiała Daniela – chodziła za nim po domu, spała u jego boku, gdy mnie nie było. Ale coś się zmieniło, gdy test ciążowy wyszedł pozytywnie. Zaczęła mnie pilnować – spała przy łóżku, szczekała na obcych, a nawet warczała na Daniela, gdy całował mnie na dobranoc.

Próbowałam to usprawiedliwić. Hormony. Instynkt. Psy wyczuwają ciążę, prawda? Wszyscy tak mówili.

Ale z biegiem tygodni jej zachowanie się pogarszało. Wciskała się między nas, gdy podchodził za blisko. Kiedyś, gdy Daniel sięgnął, żeby pogłaskać mnie po ramionach, Loki rzucił się do przodu z ostrym szczeknięciem, trzaskając o centymetry od jego dłoni. Wrzasnęłam, a Daniel zaklął, zatrzaskując za sobą drzwi.

Potem zrobiło się napięte. Powiedział, że ma dość życia z „psychicznym psem”, a ja, że ​​przesadza. Ale w głębi duszy cichy głosik podpowiadał, że może coś jest nie tak.

Potem nadeszła noc, w której wszystko się zmieniło.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Als je wilt doorgaan, klik op de knop onder de advertentie ⤵️

Advertentie
ADVERTISEMENT

Laisser un commentaire