Mój zięć uderzył moją córkę trzy razy, jego matka klasnęła… Więc wykonałam jeden telefon…
„W ten sposób uczy się zachowywać.”
Te słowa zmroziły mi krew w żyłach.
Minęły trzy lata od tamtej sceny, a ja wciąż słyszę echo tych oklasków. Oklasków matki, która patrzyła, jak jej syn uderza moją córkę.
Nazywam się Audrey Vance. Mam 57 lat. Jestem prawniczką rodzinną w Stanach Zjednoczonych, z siedzibą w Georgetown w Waszyngtonie i Nowym Jorku, specjalizującą się w sprawach dotyczących przemocy domowej. Przez trzydzieści dwa lata broniłam kobiet, które nie były w stanie same się bronić. Stawałam twarzą w twarz ze skorumpowanymi sędziami, agresywnymi mężami i całymi rodzinami, które chroniły sprawcę przemocy.
Ale nic, absolutnie nic, w mojej karierze nie przygotowało mnie na to, że moja córka zostanie uderzona na moich oczach.
To historia, której nigdy nie sądziłem, że będę musiał opowiedzieć. Historia o tym, jak jeden niedzielny obiad zniszczył rodzinę i jak trzydzieści sekund ciszy na zawsze odmieniło losy czworga ludzi.
Bo, widzisz, nie wiedzieli, z kim mają do czynienia.