„To moja leniwa, pulchna teściowa” – zaśmiała się moja przyszła synowa, a cała sala wybuchnęła śmiechem. Wtedy jej szef odchrząknął i powiedział: „Lucy… to prezes firmy, dla której pracujemy”. Mój syn dosłownie opluł winem stół.
„To moja leniwa, pulchna teściowa” – powiedziała moja synowa, przedstawiając mnie swojej rodzinie. Wszyscy się śmiali, dopóki rodzice chrzestni nie powiedzieli: „Lucy, ona jest dyrektorem generalnym firmy, dla której pracujemy”. Mój syn wypluł wino na miejscu. Te słowa uderzyły mnie jak policzek, wypowiedziane z uśmiechem, który mógłby sprzedać pastę do zębów. „To moja leniwa, pulchna … Lire plus