Powiedział mi, żebym nie wprawiała go w zakłopotanie na kolacji w luksusowej posiadłości. Pochylił się i wyszeptał: „Postaraj się mnie nie wprawiać w zakłopotanie. Ci ludzie są o wiele ponad twój poziom”. Nie powiedziałam ani słowa; po prostu szłam cicho obok niego. Ale kiedy gospodarz podbiegł prosto do mnie, mocno uścisnął mi dłoń i powiedział: „Długo czekaliśmy na spotkanie z tobą”, w tym momencie wszystko się zmieniło – okazało się, że wszyscy tam faktycznie czekali na mnie.
Przysunął się bliżej, gdy mijaliśmy kamienne bramy posiadłości Whitmore, o której mieszkańcy naszego miasta szeptali jak o micie. Długi podjazd wiódł przez zadbane trawniki i stare dęby owinięte delikatnymi światełkami, a sylwetka zabytkowej georgiańskiej rezydencji wznosiła się przed nami na tle późnego kalifornijskiego nieba. „Postaraj się mnie nie zawstydzić. Ci ludzie są o wiele ponad … Lire plus