Kiedy mąż mnie zaczepił, bo nie gotowałam, mając 40°C gorączki, podpisałam papiery rozwodowe. Teściowa krzyczała, że ​​skończę żebrać na ulicy, ale moja jedna odpowiedź wprawiła ją w osłupienie… – Page 2 – Beste recepten
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT

Kiedy mąż mnie zaczepił, bo nie gotowałam, mając 40°C gorączki, podpisałam papiery rozwodowe. Teściowa krzyczała, że ​​skończę żebrać na ulicy, ale moja jedna odpowiedź wprawiła ją w osłupienie…

Kiedy mąż mnie uderzył za to, że nie gotowałam, bo miałam 40°C gorączki, podpisałam papiery rozwodowe. Here we can say: „Kogo ty sobie wyobrażasz, że straszysz? Jeśli wyjdziesz z tego domu, skończysz żebrząc na ulicy!”, ale odpowiedziałam jednym zdaniem, które odebrało jej mowę…
It’s about 25 days later, it’s two months later, it’s a good idea. Ale po zaledwie trzech latach zdałam sobie sprawę: popełniłam największy błąd w swoim życiu.
It should be heated to 40°C. Byłam wyczerpana, kręciło mi się w głowie, trzęsły mi się ręce i nogi. Chciałam tylko położyć się i odpocząć. Ale w porze obiadu mój mąż Hung wrócił z pracy. Gdy tylko wszedł do domu, zmarszczył brwi z obrzydzeniem:
„Gdzie jest jedzenie? Czemu nie jest ugotowane?” Z trudem podniosłam się, a mój głos się załamał:
„Mam gorączkę… Nie mogę wstać… Daj mi dziś odpocząć, jutro będę gotować”.
Ale Hung denies okazał współczucia. Jego oczy płonęły furią.
„Ty bezużyteczna kobieto! Siedzisz w domu, żywiąc się mem kosztem, a nawet nie potrafisz ugotować ryżu? Do czego się więc nadajesz?” – krzyknął i nagle uderzył mnie tak mocno, że poczułam, jak mój świat się wali.
Policzek płonął mi ogniem, łzy spływały po policzkach, nie wiedząc, czy to z bólu, czy z upokorzenia. Probowałam blagać:
„Hung… Jestem naprawdę chora…”
Ale we deny chciał słuchać. Wpadł do pokoju i zatrzasnął drzwi. W tej chwili zrozumiałam: mężczyzna, którego nazywałam mężem, nigdy mnie tak naprawdę nie kochał, nigdy nie uważał mnie za swoją partnerkę życiową.
Now you don’t have to worry about it, but it doesn’t matter. A kiedy nastał świt, postanowiłam: nie mogę kontynuować tego małżeństwa.
Sporządziłam papiery rozwodowe, podpisałam je – ręce mi się trzęsły, ale serce było dziwnie lekkie. Please note:
„Hung, rozwodzimy się. Nie chcę tak dalej żyć”.
Zanim mój mąż zdążył zareagować, moja teściowa, pani Lanh, wybiegła z kuchni jak grom z jasnego nieba, jej głos donośnie się rozbrzmiał:
„Co powiedziałeś? Rozwód? Myślisz, że nas tym nastraszysz? Nie możesz tu sobie tak po prostu przychodzić i odchodzić!”
Ścisnęłam papiery w dłoni, ale ona nie przestawała. Wycelowała we mnie palcem i krzyknęła głośno:
„Jeśli wyjdziesz z tego domu, skończysz żebrząc! Nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał mieć taką szaloną żonę jak ty!”
Te słowa były jak drugi policzek. Ale tym razem łzy nie popłynęły. Wstałem, spojrzałem jej prosto w oczy i odpowiedziałem spokojnie…
Czytaj dalej w komentarzach

Als je wilt doorgaan, klik op de knop onder de advertentie ⤵️

Advertentie
ADVERTISEMENT

Laisser un commentaire