„Nie nienawidzę swoich rodziców. Ale miłość to nie śmiech, gdy ktoś cierpi. Miłość to ochrona bezbronnych. A czasami miłość oznacza stawienie czoła – nawet własnej rodzinie ”.
Historia rozprzestrzeniła się, inspirując ludzi do przekazywania darowizn na rzecz organizacji zajmujących się ochroną dzieci i do otrzymywania wiadomości od tych, którzy w końcu zdobyli się na odwagę i przemówili.
Pewnego ciepłego wieczoru Sarah i Ethan siedzieli na zewnątrz pod niebem pełnym świetlików.
Zapytał cicho: „Myślisz, że teraz jest już dobrze?”
Sarah się uśmiechnęła. „Jesteśmy wolni. I to wystarczy”.
Podziel się tą historią, aby przypomnieć innym:
Nigdy nie należy ignorować cierpienia żadnego dziecka.
zobacz więcej na następnej stronie Reklama