Mama umówiła mnie na randkę w ciemno z dowódcą marynarki wojennej. „To bohater” – powiedziała. „Bądź wdzięczna, że ​​cię chce”. Podczas kolacji złapał mnie za nadgarstek. – Page 2 – Beste recepten
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT

Mama umówiła mnie na randkę w ciemno z dowódcą marynarki wojennej. „To bohater” – powiedziała. „Bądź wdzięczna, że ​​cię chce”. Podczas kolacji złapał mnie za nadgarstek.

„Ciekawe. Jestem z działu wojny nawodnej. Prawdziwe dowództwo operacyjne. Właśnie zakończyłem cykl rozmieszczenia w Piątej Flocie.”

Skinęłam głową i sięgnęłam po szklankę z wodą. Zanim moje palce dotknęły nóżki, kontynuował.

„Problem ze wspólnymi zadaniami polega na tym, że odciągają dobrych oficerów od ich podstawowych kompetencji. Siły Powietrzne powinny skupić się na operacjach powietrznych, a Marynarka Wojenna na morskich. Osłabiamy skuteczność, próbując zapewnić wszystkim wymienność”.

„Powiedziałbym, że perspektywa międzyresortowa wzmacnia planowanie operacyjne” – powiedziałem spokojnie. „Jesteśmy bardziej skuteczni, gdy rozumiemy, jak działają nasze siostrzane służby”.

Uśmiechnął się, ale uśmiech nie objął jego oczu.

„Tak głosi partia, jasne. W praktyce widziałem zbyt wielu oficerów do zadań wspólnych, którzy nie znają już swojego głównego celu. Stają się generalistami. Wojsko potrzebuje specjalistów”.

Pojawiła się kelnerka — młoda kobieta z ciemnymi włosami spiętymi w kucyk.

„Czy mogę zacząć od podania napojów?”

„Będzie miała białe wino” – powiedział Komandor Keading, zanim zdążyłem otworzyć usta. „W domu wszystko w porządku”.

Kelnerka spojrzała na mnie. Spojrzałem jej w oczy i powiedziałem wyraźnie: „Właściwie to poproszę wodę gazowaną z limonką”.

„Oczywiście” – odpowiedziała i szybko wyszła, wyczuwając napięcie.

Szczęka Keadinga zacisnęła się niemal niezauważalnie.

„Nie pijesz?” – zapytał.

„Nie dziś wieczorem. Jutro mam wczesną odprawę o szóstej.”

„Jest piątkowy wieczór. Powinieneś się zrelaksować.”

Odchylił się na krześle i zaczął mi się przyglądać z takim wnikliwym spojrzeniem, z jakim sam mierzyłem się już niezliczoną ilość razy – spojrzeniem, które mówiło, że jestem oceniany według jakiegoś wewnętrznego standardu, o którym nie zostałem poinformowany.

„Twoja matka wspominała, że ​​z nikim się poważnie nie spotykasz. Skupiasz się na karierze, powiedziała. Szanuję to, ale jest coś w równowadze”.

„Utrzymuję równowagę doskonale, Dowódco.”

„Tom” – poprawił. „Jesteśmy po służbie. Możesz odpuścić sobie formalności”.

Tyle że nie byliśmy na służbie. Oboje byliśmy w mundurach. Wojskowa postawa nie zniknęła, mimo że opuściliśmy bazę. Ale skinąłem grzecznie głową i puściłem to mimo uszu.

Zaczął opowiadać o swoim ostatnim wyjeździe – o sytuacji, w której pewien młodszy oficer zakwestionował jego rozkazy w trakcie wizyty w porcie.

Musiałem mu przypomnieć, że nie bez powodu istnieje hierarchia dowodzenia. Niektórzy z tych dzieciaków wychodzą z akademii z myślą, że mogą dyskutować o każdej decyzji. To tak nie działa. Wykonujesz rozkazy, uczysz się, zdobywasz prawo do zadawania pytań później.

Słuchałem, zauważając, jak każda anegdota krążyła wokół jego autorytetu, jego osądu, jego władczej postawy. Mówił zdaniami oznajmującymi, nie znosząc żadnych przerw. Kiedy próbowałem podzielić się obserwacją z własnego doświadczenia, przerywał mi, wracając do swojej narracji, jakbym w ogóle się nie odzywał.

Kelnerka wróciła z moją wodą gazowaną. Keading zamówił dla nas obojga, nie pytając, co chcę – stek dla siebie, łosoś dla mnie.

„Wyglądasz jak osoba lubiąca łososia” – powiedział, kiedy wychodziła. „Zdrowa, ostrożna. Mam rację?”

„Właściwie wolałbym kurczaka.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Als je wilt doorgaan, klik op de knop onder de advertentie ⤵️

Advertentie
ADVERTISEMENT

Laisser un commentaire