Moja mama i siostra wezwały policję w sprawie mojej 5-letniej córki. Wróciłam z podróży służbowej dzień wcześniej i zastałam ją płaczącą przed dwoma funkcjonariuszami, trzęsącą się, bo myślała, że przyjechali ją zabrać. Nie krzyczałam. Zachowałam spokój. Ale tydzień później to one błagały i krzyczały…