Sąd wydał wyrok zaoczny. Nakazano mi spłatę całego spadku (1 miliona dolarów) plus odsetki za 8 lat i odszkodowania karne, co łącznie dało nieco ponad 2,8 miliona dolarów.
Aby zapłacić wyrok, musieli sprzedać wszystko. Dom, w którym dorastałem, samochody, biżuterię – wszystko. Seraphina, jak słyszałem, pracuje teraz jako recepcjonistka w gabinecie stomatologicznym. Moja matka mieszka z nią w małym, jednopokojowym mieszkaniu na wynajem nad pralnią.
W zeszłym miesiącu moja mama pojawiła się przy wejściu dla służby w The Hawthorne, błagając, żeby mnie zobaczyć. Płakała, mówiąc o „rodzinie” i „przebaczeniu”. Poprosiłem Cartera, żeby jej powiedział, że panna Hale jest na spotkaniu i nie wolno jej przeszkadzać.
W końcu kupiłam dom, w którym dorastałam, na licytacji komorniczej. Udało mi się go zdobyć za bezcen. W zeszłym tygodniu podpisałam akt własności na rzecz lokalnej organizacji non-profit, która przekształca nieruchomości w mieszkania przejściowe dla kobiet uciekających przed przemocą.
Nie potrzebuję tego domu. Mam swój własny.