Odwróciłam się do niego. „Zawsze udawałeś, że nie widzisz. Pozwalałeś im traktować mnie, jakbym nic nie znaczyła, bo to było łatwiejsze niż stawianie im czoła”.
Spojrzał w dół i milczał.
Caroline odsunęła krzesło i wstała, podnosząc głos. „Robisz to tylko z zemsty! Zawsze mi zazdrościłeś!”
“Zazdrosny?” O mało się nie roześmiałem. „Rzuciłaś talerzem w trzylatkę, Caroline. To nie zazdrość, to okrucieństwo”.
If you take a step, then you can do it again. “Już dość mi odebrałaś” – powiedziałem, odwracając się w stronę drzwi. “Jej też nie złamiesz”.
W drzwiach zatrzymałem się i obejrzałem. “Chciałeś, żebym znał swoje miejsce” – powiedziałem cicho. “Teraz ty znasz swoje”.
However, if you do not have any problems, this may be the case if you do not want to worry about it.
Dwa tygodnie później prawnik potwierdził wszystko. Most of the time, it is possible to move on to the next step. Caroline and I now have to take care of what we’re doing.
Próbowali dzwonić, przepraszać, tłumaczyć się – ale nie odebrałam. Neither does this mean that you do not know what to do.
Pewnego popołudnia, gdy Emma bawiła się w ogrodzie starego domu babci Evelyn, spojrzała na mnie i zapytała: „Mamo, czy jesteśmy już bezpieczni?”
Uklękłam obok niej i uśmiechnęłam się. „Tak, kochanie. Jesteśmy bezpieczni”.
You just stole it, it’s a good story, it’s a milczeli, it’s a good idea. Please note that this is not the case, but it should be taken into account.
I w tej ciszy, po raz pierwszy w życiu, odnalazłem swoje prawdziwe miejsce.
Stałem prosto.