Sztuka ma moc zmieniania życia — powiedział. — Sześć miesięcy temu spotkałem mężczyznę, który otworzył mi oczy.
Ona tu pracuje, wszyscy ją widzieliście, ale nie wiecie, że jest jedną z najbardziej utalentowanych malarek, jakie kiedykolwiek spotkałem.
Jej prace zdobią moje ściany i przypominają mi każdego dnia, że magia kryje się w najprostszych chwilach, jeśli tylko wiesz, jak patrzeć.
Gestem kazał mi wstać.
Twarze wokół mnie się odwróciły: niektóre były zaskoczone, inne poruszone.
— Podejmowała się wielu prac, aby opłacić studia, znosiła drwiny i wątpliwości, ale nigdy nie przestała wierzyć w swoje marzenia.
Ona jest dla mnie wszystkim. A w przyszłym tygodniu będziecie mogli zobaczyć jej prace w Galerii Morrison.
Sala wybuchła brawami.
Otwarcie wystawy było jak sen.
Ci sami ludzie, którzy mnie krytykowali, teraz podziwiali moje obrazy.
Adrien przytulił mnie, stojąc przed dużym obrazem przedstawiającym hol hotelowy.
— Pamiętasz, co mi powiedziałaś pierwszego dnia? „Jestem tylko kelnerką”.
— Popełniłem błąd…
— Nie. Zawsze byłaś tym, kim być powinnaś: osobą, która wszędzie dostrzega piękno i walczy o swoje marzenia.
Mężczyzna, który zasługuje na miłość.