Podczas kontroli bagażu starszej kobiety funkcjonariusz zauważył coś dziwnego na skanerze i nakazał otwarcie walizki. To, co znaleźli w środku, zszokowało wszystkich. – Page 2 – Beste recepten
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT

Podczas kontroli bagażu starszej kobiety funkcjonariusz zauważył coś dziwnego na skanerze i nakazał otwarcie walizki. To, co znaleźli w środku, zszokowało wszystkich.

Trzy żywe kurczaki stłoczyły się w gablocie. Obok nich leżała garść ziarna i znoszona szmata, której musiała użyć, żeby je ogrzać. Jeden kurczak cicho gdakał, podczas gdy drugi próbował się wydostać.

„Oni… żyją” – powiedział z niedowierzaniem oficer.

„Tak” – odpowiedziała spokojnie staruszka. „Czyż nie mówiłam, że to prezenty dla moich wnuków?”

„Pani wie, że przewożenie zwierząt bez dokumentów jest zabronione” – przypomniał funkcjonariusz.

Westchnęła głęboko. „Chciałam tylko, żeby moje wnuki jadły świeżą zupę. Tam jest za drogo. Sama wyhodowałam te kury – są czyste, z własnej hodowli…”

Młody mężczyzna nie wiedział, jak zareagować. Spojrzał na kolegę, który tylko wzruszył ramionami. Po krótkiej naradzie ich przełożony zdecydował, że ptaki należy przekazać służbom weterynaryjnym lotniska i sporządzić raport przeciwko pasażerowi.

Gdy personel ostrożnie wyjmował kurczaki, po policzkach babci płynęły łzy.

„Przepraszam” – powiedziała cicho. „Nie chciałam sprawiać kłopotów…”

Ton oficera złagodniał. „Wiemy, proszę pani. Ale zasady obowiązują wszystkich”.

Ptaki poddano kwarantannie, a później pobliska farma zgodziła się je przyjąć. Babci pozwolono zamieszkać w hotelu, ale jej „dar” pozostał.

Tuż przed odjazdem zwróciła się do oficera i cicho powiedziała: „Proszę im powiedzieć, żeby nie zapomnieli – te kurczaki są moje”.

Młody mężczyzna uśmiechnął się po raz pierwszy tego dnia i skinął głową. „Obiecuję, proszę pani. Będą pod dobrą opieką”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Als je wilt doorgaan, klik op de knop onder de advertentie ⤵️

Advertentie
ADVERTISEMENT

Laisser un commentaire