„Nie proszę cię o naprawienie przeszłości” – powiedziała Mara, wstając. „Ale mam nadzieję, że naprawisz siebie. Tylko w ten sposób to wszystko będzie miało znaczenie”.
Przez następny rok Lily powoli odbudowywała swoje życie – a ich relacja, choć krucha, zaczęła się odbudowywać. Rodzice Mary przeprosili ją w drobny, niedoskonały sposób. Nic dramatycznego. Po prostu cichsze oczekiwania. Łagodniejsze słowa.
A Mara?
Znalazła spokój w wyborze własnej wartości, zamiast czekać na ich wartość.
Jej historia nie dotyczyła zemsty.
Chodziło o odzyskanie siebie.
I miała nadzieję, że inni zrobią to samo.
„Jeśli ta historia Cię poruszyła, podziel się nią — bo czasami najcichsi ludzie noszą w sobie najtrudniejszą prawdę”.
zobacz więcej na następnej stronie Reklama