Mama podeszła do łóżka i spojrzała na Emmę bez prawdziwego zainteresowania.
Wręczyła mi małą torebkę z jednym body — nic w porównaniu z górami prezentów, które przywiozła rodzina Derericka.
Próbowałam zignorować rozczarowanie, przypominając sobie, że niektórzy po prostu nie są „osobami od dzieci”.
Ale wyraz twarzy Vanessy nie dawał mi spokoju.
Patrzyła na moją córkę z czymś ciemnym w oczach — nienawiścią, zazdrością.
Nie potrafiłam tego określić, ale cokolwiek to było, sprawiło, że mój instynkt macierzyński krzyczał: niebezpieczeństwo.
Przyciągnęłam Emmę bliżej do siebie, nagle chroniąc ją w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłam.
Rodzina Derericka została około godziny, wypełniając pokój śmiechem i opowieściami o jego własnym chaotycznym porodzie.
Susan nie przestawała wycierać łez szczęścia, a Richard nie mógł przestać robić zdjęć.
Michelle żartowała, że już zepsuła swoją nową siostrzenicę.
Kontrast między ich radością a chłodnym dystansem mojej rodziny był nie do zignorowania.
W końcu godziny odwiedzin dobiegły końca. Richard wspomniał, że musi wrócić do domu, żeby nakarmić psa, a Susan niechętnie się zgodziła.
Dererick zaoferował się, że odprowadzi ich do samochodu, jak zawsze odpowiedzialny syn.
Michelle postanowiła do nich dołączyć, zostawiając mnie samą z mamą i siostrą.
Drzwi ledwo się zamknęły, gdy atmosfera gwałtownie się zmieniła.
Fałszywy uśmiech mamy zniknął, jakby ktoś odwrócił przełącznik.
Zbliżyła się do mojego łóżka, a Vanessa oderwała się od ściany.
Obie patrzyły na Emmę z wyrazami twarzy, których nigdy wcześniej nie widziałam.
„Naprawdę to zrobiłaś” — powiedziała Vanessa, a jej głos był pełen jadu.
„Wiedziałaś, że próbuję od trzech lat. Wiedziałaś o każdej wizycie lekarskiej, każdej nieudanej terapii, każdym negatywnym teście — i mimo to to zrobiłaś.”
Mój mózg nie nadążał za jej słowami. Emma nie była planowana, ale była głęboko oczekiwana od momentu, gdy odkryliśmy moją ciążę.
Dererick i ja byliśmy małżeństwem od dwóch lat i choć planowaliśmy poczekać trochę dłużej, życie miało inne plany.
Byłam ostrożna w tym, jak ogłaszałam ciążę Vanessa, przez całe dziewięć miesięcy wspierając ją i okazując wrażliwość.
„Vanessa, nie zrobiłam tego, żeby cię zranić —”
„Wszystko, co robisz, mnie rani” — prychnęła. „Zawsze byłaś ładna, zawsze chłopcy cię lubili.
Wyszłaś za mąż pierwsza, mimo że jestem starsza. A teraz masz dziecko, a ja muszę wszystkim tłumaczyć, dlaczego moje ciało jest wadliwe.”
Mama położyła rękę na ramieniu Vanessy, gest, który wyglądał pocieszająco, ale był ostrzeżeniem.
Rozpoznałam to z dzieciństwa. Oznaczało to, że Vanessa zbyt się nakręca i za dużo ujawnia.
Mama całe życie zarządzała emocjami Vanessy, łagodziła jej wybuchy i usprawiedliwiała jej zachowanie.
„Rachel, kochanie, musisz zrozumieć” — powiedziała mama, używając tego protekcjonalnego tonu, który słyszałam niezliczoną ilość razy.
„Vanessa przechodzi przez coś, czego nie możesz pojąć.