Wziąłem głęboki oddech słonego powietrza. Po raz pierwszy od czterech lat nie musiałem się martwić o telefon w środku nocy. Nie musiałem się martwić o sprawdzanie salda przed zakupami spożywczymi.
Byłem sam, owszem. Ale byłem wolny.
Wyciągnąłem telefon i zablokowałem trzy numery.
Potem wyłączyłem urządzenie, schowałem je do kieszeni i obserwowałem zachód słońca nad wodą. Horyzont był szeroki, otwarty i przerażająco piękny.
To było moje.
Jeśli chcesz poznać więcej takich historii lub podzielić się swoimi przemyśleniami na temat tego, co byś zrobił w mojej sytuacji, chętnie się z Tobą skontaktuję. Twoja perspektywa pomaga tym historiom dotrzeć do większej liczby osób, więc nie wahaj się komentować i udostępniać.