Z czasem adoptowali jeszcze dwójkę dzieci – Liama i Mię – wypełniając dom hałasem, bieganiem, wspólnymi posiłkami i miłością, która nie musiała przypominać czyjejkolwiek innej.
Sąsiedzi szeptali, osądzali, plotkowali, ale ich słowa nie mogły przebić się przez cichą radość panującą w domu Shawów.
Matylda została kiedyś sprzedana.Kosze prezentowe
Ale ostatecznie zyskała:
Dom.
Partnera.
Rodzinę.
Życie zbudowane nie z pragnień, lecz z wyboru.
„Miłość ma wiele kształtów” – powiedziała później Matylda swoim dzieciom. „Nasza po prostu wyglądała inaczej – i to właśnie sprawiło, że była nasza”.
ZAPRASZAMY DO UDOSTĘPNIANIA
Jeśli ta historia poruszyła Cię, podziel się nią — ktoś tam potrzebuje przypomnienia, że miłość nie musi być taka sama jak u wszystkich innych, aby być prawdziwa.💛