Szef zwalnia młodą zmywaczkę po oskarżeniu jej o kradzież — po czym otwiera jej torbę i wybucha płaczem – Beste recepten
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT

Szef zwalnia młodą zmywaczkę po oskarżeniu jej o kradzież — po czym otwiera jej torbę i wybucha płaczem

Szef zwalnia młodą zmywaczkę, oskarżając ją o kradzież — po czym otwiera jej torbę i wybucha płaczem

Reklama

Kiedy Martin, bogaty właściciel restauracji, zauważył, że młoda zmywarka często zagląda do szatni, nabrał podejrzeń. Przekonany, że kradnie, upokorzył ją na oczach wszystkich i wyrwał jej torebkę – tylko po to, by natychmiast tego pożałować, gdy zobaczył, co jest w środku.

Martin Price myślał, że ma życie poukładane. Po pięćdziesiątce, za sterami jednej z najpopularniejszych restauracji w mieście, poruszał się z pewnością siebie człowieka przekonanego, że świat kręci się wokół niego. Lubił uważać się za czarującego i dowcipnego, ale jego pracownicy szeptali za jego plecami inne słowa – łysy, z brzuszkiem, zapatrzony w siebie.

A Martin nienawidził tych szeptów.

W jego umyśle wciąż emanował urok dwudziestolatka. Wiek był dla niego tylko liczbą – szczegółem, który nie powstrzymywał go od porozumiewawczego mrugania do kelnerek czy prawienia wątpliwych komplementów młodym kobietom pod jego wodzą. Nie flirtował bez przerwy, ale gdy tylko nadarzyła się okazja, chwytał ją.

Kiedy zatrudniono nową nurka o imieniu Lila Benson, Martin od razu ją zauważył.

Lila miała dwadzieścia lat, dyskretną i pełną gracji prezencję, która bez trudu przyciągała uwagę. W ciągu zaledwie miesiąca jej pracowitość i skuteczność zyskały szacunek kolegów. Jednak za jej delikatnym uśmiechem kryła się niedawna tragedia – była wdową.

Poślubiła swojego ukochanego z dzieciństwa, Aarona, cały swój świat. Ale nagła choroba zabrała go kilka miesięcy przed narodzinami ich córki. Samotna i z trudem spłacająca czynsz, Lila pewnego deszczowego popołudnia zauważyła w oknie restauracji tabliczkę z napisem „Zatrudniamy”. Następnego dnia szorowała naczynia w kuchni Martina.

Jej koledzy szybko ostrzegli ją przed szefem.

„Ten facet myśli, że jego konto bankowe czyni go nieodpartym” – wyszeptała kelnerka. „Jeśli jest dla ciebie miły, to nie z hojności. Próbuje szczęścia”.

Lila wzruszyła ramionami. Nie była tam po to, by nawiązywać przyjaźnie ani by być nękaną. „Znam swoje granice” – odpowiedziała po prostu.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Als je wilt doorgaan, klik op de knop onder de advertentie ⤵️

Advertentie
ADVERTISEMENT

Laisser un commentaire