Mój narzeczony żartował ze mnie po arabsku podczas rodzinnej kolacji—Mieszkałam w Dubaju przez 8 lat – Beste recepten
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT
ADVERTISEMENT

Mój narzeczony żartował ze mnie po arabsku podczas rodzinnej kolacji—Mieszkałam w Dubaju przez 8 lat

Śmiech w prywatnej sali restauracji Damascus Rose brzmiał jak kryształ.

Siedziałam nieruchomo, widelec zawieszony nad nieporuszonym jagnięciną, obserwując dwunastu członków rodziny Almanzor, którzy rozmawiali szybko po arabsku, a ich słowa spływały po mnie jak woda po kamieniach. Rzekomo nie rozumiałam ani słowa.

Tariq, mój narzeczony, siedział na czele stołu, ręką ciężko spoczywającą na moim ramieniu, nic nie tłumacząc.

Jego matka, Leila, obserwowała mnie sokolim wzrokiem, z lekkim uśmiechem kobiety, która zna już zakończenie.

„Ona nawet nie potrafi zrobić kawy”, mruknął Tariq do brata po arabsku, w głosie śmiech.

„Wczoraj użyła maszyny.”

Omar prawie się zadławił winem. „Maszyny? Wyjdziesz za nią?”

Łyk wody, maska spokoju na twarzy—ta sama, którą nosiłam przez sześć miesięcy od momentu, gdy Tariq się oświadczył.

Myśleli, że jestem amerykańską ignorantką, która nie nadąża za ich słowami. Mylili się.

Uśmiechnęłam się słodko, gdy Tariq pochylił się blisko.

„Moja matka mówi, że wyglądasz dziś pięknie, Habibti.”

W rzeczywistości Leila właśnie stwierdziła, że moja sukienka wygląda tanio. I tak mu podziękowałam.

Gdy ojciec Tariqa, Hassan, podniósł kieliszek „Za rodzinę—i nowe początki”, jego córka szepnęła po arabsku: „Nowe problemy.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama

Als je wilt doorgaan, klik op de knop onder de advertentie ⤵️

Advertentie
ADVERTISEMENT

Laisser un commentaire